nasze koty

IC DULKA MORAKOT*PL (kotka) ur. 18 03 2014
rodowód

Piękna córka Mook Mai – kotki, która przyjechała do nas bezpośrednio z Tajlandii. Dulka to korat o bardzo przyjaznym, łagodnym, wesołym usposobieniu – zawsze pierwsza do witania naszych gości i zawsze chętna do zabawy, lubi towarzyszyć każdemu, kto krząta się po domu, ale mnie darzy szczególnymi względami – wystarczy, że na nią spojrzę czy pieszczotliwie do niej zagadam, żeby zaczęła głośno mruczeć. Uwielbia siadać na komendę, staje na tylnych łapkach, “przybija piątkę” i skacze przez obręcz. Dulka jest wyjątkowo pięknie zbudowana, muskularna i duża jak na kotkę korata – waży ponad 4 kg. Po mamie odziedziczyła wydatny tajski pyszczek o silnej szczęce i urodziwym, szerokim lwim nosku oraz fantastyczne miękkie, jedwabiste, pięknie wysrebrzone futerko. Ma wielkie, ufne oczy, którymi potrafi zajrzeć człowiekowi w duszę. Dulka posiada tytuł International Champion FIFe.

CH BAGATELA (BIBI) MORAKOT*PL (kotka) ur. 30 09 2013
rodowód

Bibi (vel Tosia) to córka naszej pierwszej kotki Dessi. Jak wynika z jej ponad dwudziestopokoleniowego rodowodu, w jej żyłach płynie krew pierwszej pary koratów, które dotarły do USA: Nary i Darry, a także Mahajayi Coco, koraciej pionierki w Skandynawii, dzięki której koty tej rasy zostały uznane przez FIFe. Po pięknej mamie odziedziczyła pełne wyrazu zielone oczy, a także wspaniały instynkt macierzyński i opiekuńczość, którą otacza inne, nawet dorosłe koty. Swoim dwunogim przyjaciołom, a zwłaszcza Ewie i Marcie, z którą mieszka, zawsze chętnie pakuje się pod sweter. Jej największym kocim przyjacielem jest kastrat Nono. Choć cieszy się uznaniem sędziów na międzynarodowych wystawach kotów, to jednak w świetle reflektorów nie czuje się zbyt szczęśliwa i od zgiełku kocich wystaw zdecydowanie woli domowe zacisze.

MOONSTONE (MUNIEK) OF CHERRI CREEK (kocur) ur. 11 03 2017 

rodowód

Moonstone – dla przyjaciół Muniek – to kot o barwnej przeszłości podróżniczej. Urodził się w Tajlandii, skąd na pierwszy rok swojego życia przeniósł się do USA. Zabawił w Stanach tylko tyle, ile było mu potrzeba, by zostać szczęśliwym tatusiem trzech miotów kociąt w hodowli Maleza. Następnie wybrał się w kolejną podróż – do Polski. Tu wpadł prosto w łapki naszych trzech niecierpliwie wyczekujących go kocic: Dessi, Bagateli i Dulki. Z każdego z tych miotów jedno z kociąt wniosło świeżą tajską krew do dalszej hodowli koratów – synek Dessi Luk Sus zamieszkał w polskiej hodowli Catlark*PL, synek Bagateli Namir wybrał się wzbogacić pulę genów koratów w Finlandii, a córka Dulki Mrumla zostanie przy mamusi. Mamy nadzieję, że dzieci Muńka odziedziczą jego wyjątkowo piękne futro, wspaniałe mięśnie i nieprawdopodobną małpią zwinność. Muniek na co dzień mieszka z dala od kocic, pod opieką Sylwii i Piotrka, naszych nowych poznańskich koraciarzy.

MERRYLYNN’S JANKES (JANEK) (kocur) ur. 14 07 2018

rodowód

Jankes – jak sama nazwa wskazuje – przyjechał do nas z Ameryki. Pochodzi ze starej, zacnej hodowli Koratów. Przybył do nas w ramach wymiany hodowlanej, w zamian za urodzoną rok wcześniej w naszej hodowli Kalinę Kalayę Morakot*PL, która poleciała do USA wzbogacić świeżą krwią strare linie, szczycące się wybitnie pięknymi championami. Jankes ma cudowny charakter, który – ku naszej wielkiej radości – dziedziczą po nim jego kocie dzieci!

 

CH DESSI S*MASTERTASSEN (kastratka) ur. 12 04 2011
rodowód

Dessi to kotka, którą przywieźliśmy do Polski ze Szwecji jako pierwszą przeznaczoną do hodowli kotkę rasy korat w naszym kraju. Dessi to prawdziwa dojrzała koracia piękność, z tytułem championa FIFe – ma hipnotyzujące, ogromne, niesamowicie zielone oczy, pięknie wysrebrzone futerko, bardzo zgrabną figurkę  i porusza się ze szczególną gracją, elegancją i pewnością siebie. Wspaniale opiekuje się kociętami i wydała na świat pierwszy miot kociąt rasy korat w naszej hodowli. Dessi świetnie skacze i uwielbia się wspinać. Bardzo lubi pieszczoty, zwłaszcza z rąk dorosłych. Jest silnie terytorialna w stosunku do innych kocic i nie najlepiej znosi ich towarzystwo, dlatego obecnie mieszka i niepodzielnie rządzi w domu mojej przyjaciółki Kai i jej rodziny w towarzystwie swojego syna, Gejzera.

CH NONG NOON (NONO) CHUCHAI (kastrat) ur. 27 02 2012
rodowód

3_N050915 kwNono przyjechał do Polski z Tajlandii z bardzo starej i zacnej hodowli koratów khuna Chuchai. Jedno z kociąt z miotu, z którego pochodzi, zostało sprezentowane tajskiej księżniczce, a zatem Nono jest nie tylko wielkim podróżnikiem, ale i ma rodzeństwo, które mieszka w królewskim pałacu! Jako pierwszy imprtowany do Polski korat z Tajlandii Nono stanowił dużą atrakcję hodowlaną, ponieważ jego potomkowie wnieśli do hodowli koratów na zachodzie nowe geny, dzięki którym można zapewnić zdrowy chów wyjątkowo rzadkiej rasy. Jego potomkowie zasilili już brytyjską, amerykańską, a także francuską, australijską i duńską hodowlę koratów. Nono to kocur, który nie tylko zachwyca swą arystokratyczną urodą, ale przede wszystkim wylewnym, czułym charakterem. Mieszka pod opieką mojej przyjaciółki, Marty w towarzyswie Bibi. Posiada tytuł championa FIFe i TICA.

MOOK MAI (MUKA) CHUCHAI (kastratka) ur. 14 02 2012
rodowód

Muka przybyła do Polski z Tajlandii razem z Nonem i pochodzi z odrębnej linii hodowlanej. Macierzyństwo nie było jej jednak pisane – wydała na świat zaledwie troje kociąt w dwóch miotach, z których każdy przyszedł na świat przez cesarskie cięcie, dlatego zrezygnowaliśmy z dalszego narażania Muki na ryzyko związane z prokreacją i odkąd ukończyła dwa lata, przebywa na zasłużonej hodowlanej emeryturze. Muka to kotka szczególnie ruchliwa, czujna i zwinna – wspaniale polowałaby na myszy, a nawet szczury – gdyby tylko miał po temu okazję… Ze wszystkich koratów, z jakimi mieliśmy do czynienia Muka jest chyba najbardziej “rozmowna” – kiedy się do niej zagada, chętnie wdaje się w dyskusje.

LUSSE S*MASTERTASSEN (kastrat) ur. 12 04 2011
rodowód

Lusse to brat Dessi, który wraz z nią przyjechał do Polski ze Szwecji. Ulubieniec naszej najstarszej córki – nigdy nikomu nie okazywał tylu względów co jej. Lusse to przystojny, dorodny kocur – prawdę mówiąc, nieco zbyt dorodny, jako że dopisuje mu dość nieposkromiony apetyt. Kiedy Zuzia wyjechała z domu na studia i przeniosła się na własne gospodarstwo, Lusse naturalnie podążył za swoją największą miłością. Lusse jest nie tylko bardzo przystojny, ale też niebywale schludny – wręcz pedantyczny, co widać wyraźnie w dbałości, z jaką układa sobie łapki i ogonek zajmując wygodną pozycję, oraz w precyzji, z jaką pielęgnuje nie tylko własne futerko, ale i każdego innego kota, który wpadnie w jego łapki.